Bizancjum w Senacie czyli jak znikają kolejne miliony

Audyt w Senacie za lata 2015-2019 – czyli lata „panowania” Stanisława Karczewskiego pokazuje, że kolejne miliony znikają.
Jak wynika z przeprowadzonej kontroli marszałek Karczewski przeznaczył co najmniej 1 038 414 zł na nietrafione inwestycje.
Pieniądze podatników szły np na „zasłonięcie okien w Polskiej Akademii Nauk” – ponad 2000 zł, obsługę amerykańskich prawników-widmo – około 40 000 zł oraz na film promujący Senat, który nigdy nie ujrzał światła dziennego – 12 000 zł.
Oprócz tego ogromną część środków pochłonęła modernizacja strony internetowej senatu, która – umówmy się – nie powala….
Oprócz niegospodarności na „inwestycje” mające na celu rozwój i modernizację Senatu pojawiają się również pytania dotyczące wynagrodzeń, działania floty samochodowej czy innych obszarów działania izby wyższej.
Jak samą sytuację komentuje były marszałek? Zapytany o to przez onet.pl odpowiadał:
– Zawsze byłem przeciwnikiem bylejakości. Działania na pewnym poziomie kosztują, ale zawsze wydając pieniądze, działaliśmy zgodnie z przepisami i rozsądkiem.
Czy działania na „pewnym poziomie” musza kosztować podatników miliony?
Czy działania na „pewnym poziomie” to zamówienie własnego portretu na blisko 8 000 zł?Pytanie jeszcze kto dostawał zlecenia, bo adwokaci-widmo i film promocyjny nadal są niewiadomą…
Możemy się tylko domyślać gdzie są pieniądze na inwestycje, których efektów już nigdy nie poznamy.

źródło: wiadomości.wp.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published.